Skip to content

„Batman i filozofia: Mroczny rycerz nareszcie bez maski” M. D. White, R. Arp, W. Irwin [recenzja]

Rok 2013 był w Polsce niezwykle udanym rokiem dla koneserów popkultury i miłośników opowieści o superbohaterach. Nie dość, że w kraju nad Wisłą ukazała się pierwsza monografia poświęcona wydawnictwu Marvel[1], to jednocześnie ukazał się zbiór esejów poświęconych najbardziej rozpoznawalnemu komiksowemu herosowi – Batmanowi. Batman i Filozofia mroczny rycerz nareszcie bez maski  jest pracą zbiorową poświęconą problemom etyki i logiki zilustrowanych za pomocą historii o zamaskowanym krzyżowcu.

batman-i-filozofia-mroczny-rycerz-nareszcie-bez-maski-u-iext21251294

Praca ta, podobnie jak wszystkie tego typu zbiory studiów, jest dziełem stosunkowo nierównym. Wynika to z tego, że mimo wysiłków redaktorów nie da się ujednolicić zarówno znajomości komiksowego uniwersum lub uniwersów, jak i zaprezentować spójnego wizerunku postaci Batmana. Przyczyny obu problemów należy upatrywać zarówno w dużej ilości autorów (wśród których są zarówno pracownicy akademiccy, doktoranci jak i student) poszczególnych artykułów, jak i w długim okresie kreowania postaci Batmana (mroczny rycerz w roku ubiegłym  2014 obchodził swoje siedemdziesięciopięciolecie lecie).  Szczęśliwie redaktorzy zadbali o utrzymanie  pewnego poziomu prac. Postacie obu redaktorów nie są anonimowe – Mark White jest nowojorskim wykładowcą psychologii  (znanym z prac o popkulturze), zaś Robert Arp – doktorem zajmującym się na co dzień bioetyką, traktującym związki filozofii i popkultury jako swoje hobby (również napisał kilka prac o popkulturze).

Opisanie problemów etycznych, filozoficznych i logicznych możliwe jest przy założeniu, że komiksy stanowią  odzwierciedlenie realnie istniejących problemów społecznych, politycznych, etycznych czy filozoficznych[2].  W przeszłości Superbohaterowie byli przedmiotem prac naukowych, niejednokrotnie krytycznych, dlatego też praca poświęcona jednej z najbardziej rozpoznawalnych ikon popkultury naturalnie wzbudza zainteresowanie.

W sumie na pracę składa się dwadzieścia esejów uszeregowanych tematycznie. Część pierwsza poświęcona jest etyce i autorzy trzech esejów odpowiadają na pytania tyczące się moralności antybohatera[3], jakim jest Batman. Oceniony został w kontekście różnych zapatrywań etycznych wobec szeregu kwestii (w tym czy stworzenie nastoletniego pomocnika Robina było słuszne oraz czy słusznym nie byłoby zgładzenie nikczemnika, jakim jest Joker). Część pierwsza kończy się rozważaniami czy cnota (w rozumieniu arystotelejskim) nienawiści do zła jest w przypadku zamaskowanego herosa faktycznie cnotą.

Część druga zawiera rozważania na temat konstrukcji społeczeństwa przedstawionego w komiksach o człowieku-nietoperzu. Opisana zostaje struktura społeczna komiksowego miasta i zestawiona z miastami rzeczywistymi (jak porównanie obrazu zniszczonego katastrofą sejsmiczną Gotham[4] z zniszczonym przez huragan Catrina Nowym Orleanem) czy koncepcjami filozoficznymi odnośnie roli miasta w życiu jego mieszkańców (komiksowe Gotham jest Hobbesowski Lewiatan).

Część trzecia dotyczy rozważań na temat postaw etycznych, jakie legły u podstaw kreacji zamaskowanego krzyżowca. Autorzy w tej części zaprezentują szereg zapatrywań i wyjaśnią, którym z nich (przynajmniej ich zdaniem) kieruje się komiksowy protagonista.

Część czwarta stara się odpowiedzieć na pytanie, kim jest Batman. Szczególną cechą tego fragmentu publikacji stanowi nieograniczenie się do kwestii etycznych, lecz poruszanie również problemów z pola logiki i filozofii analitycznej (czemu najpełniej służy esej Czy Batman mógłby być Jokerem?).

W przedostatniej części postać mrocznego rycerza poddana jest analizie na gruncie filozofii taoizmu i egzystencjalizmu. Na uwagę zasługuje esej tyczący się nie Bruce’a Wayne’a a jego lokaja Alfreda. Pomocnik człowieka nietoperza przedstawiony w nim jest jako sługa idei sprawiedliwości przy czym według autora pojmuje ją zgoła inaczej niż główny bohater komiksowych rozważań.

Ostatnia część obejmuje eseje opisujące Batmana w roli towarzysza, opiekuna, ojca czy przyjaciela. Trzy eseje w tej części napisane są w sposób konwencjonalny ostatni zaś ma formę wywiadu, którego celem zaprezentowanie relacji Batmana z innymi bohaterami w sposób lekki i przyjemny. Niestety albo tłumacz nie podołał zadaniu, albo forma przerosła Marka White’a, gdyż tekst ten jest straszliwie nieczytelny i przypomina bardziej groteskowy  utwór fana niż rozważania nad postacią Batmana w kontekście filozofii Dalekiego Wschodu.  Rozczarowanie tym tekstem jest tym większe, że autor jest jednym z redaktorów pracy.

Za przykład innego słabego i nie przekonującego eseju należy uznać pracę Batmana zmagania ze śmiercią, lękiem i wolnością Davida Harta, ilustrującą Heideggerowskie dylematy  ludzkiej wolnej woli i determinizmu postaci komiksowego mrocznego rycerza.  Na szczęście wśród artykułów znajdą się i takie, których lektura zapada w pamięć. Teksty Najlepsi na świecie… przyjaciele, Batman, Superman i natura przyjaźni (analizujący postawy obu superbohaterów wobec relacji międzyludzkich przez pryzmat filozofii Arystotelesa w przypadku Supermana i Nietzschego w przypadku Batmana) oraz wydawałoby się prosty esej Dlaczego Batman nie zabija Jokera? (analizujący sceptyczny  stosunek do zabijania swych przeciwników[5] w kontekście postaw utylitarystycznej i deontologicznej), nie tyle przedstawiają postać superbohatera w kontekście stanowisk etycznych, lecz również osadzają owe postawy w komiksowych realiach, co czyni je zrozumiałe nawet dla miłośników popkultury będących laikami na polu etyki.

Część prac prowokuje również do dyskusji, np. esej Czy Bruce Wayne powinien zostać Batmanem? (analizujący postać Batmana pod względem utylitaryzmu społecznego) pozostawia szereg pytań, które mimo lektury eseju jak dziesiątków komiksów pozostają bez odpowiedzi. Zaryzykować można wręcz stwierdzenie, że im więcej ktoś czytał komiksów, tym bardziej zaintrygowany będzie stawianymi w pracy problemami.

Ogólnie mimo dużych różnic w poziomie poszczególnych tekstów, praca Batman i filozofia: Mroczny rycerz nareszcie bez maski jest pracą udaną. Z racji że stanowi ciekawostkę na polskim rynku wydawniczym, można ją polecić czytelnikom zainteresowanym popkulturowym fenomenom.

 

Tytuł: Batman i filozofia: Mroczny rycerz nareszcie bez maski

Autorzy: Mark D. White, Robert Arp, William Irwin

Wydawnictwo: Wydawnictwo Helion

Rok wydania: 2013

[1] S. Howe, Niezwykła historia Marvel Comics, Kraków 2013, 512 s.

[2] R. Genter, „With Great Power Comes Great Responsibility”: Cold War Culture and the Birth of Marvel Comics [w:] The Journal of Popular Culture vol. 40 (6)/2007, s. 960.

[3] Batman bez wątpienia ma cechy heroiczne lecz metody jakimi się posługuje (łamanie prawa, przemoc, zastraszanie) czynią jego postać antybohaterem.

[4]   Batman: No Man’s Land vol. 1-4.

[5] Obecnie w komiksach Batman stara się unikać ofiar w ludziach i swych przeciwników brać żywcem i dostarczać złapanych złoczyńców w ręce policji. Nie zawsze jednak tak było (na co zwraca uwagę jeden z autorów recenzowanej pracy – Jason Southworth) w starych zeszytach (np. Batman #1, 1940) jak i w poszczególnych krótkich seriach (np. Batman: Son of the Demon z 1987 roku) Batman nie stronił od definitywnego gładzenia złoczyńców. Por. J. Southworth, Kryzys tożsamości Batmana i rodzinne podobieństwo według Wittgesteina [w:]  Batman i Filozofia mroczny rycerz nareszcie bez maski, Edito 2013, s. 160.