Skip to content

„Damy PRL-u” E. Padoł [recenzja]

Jak często zdarza nam się czytać wiadomości z życia osób z pierwszych stron gazet? Jak podchodzimy do nich? Wierzymy im, czy raczej jesteśmy do nich nastawieni sceptycznie? Jest to dla nas źródło wiedzy, którą powtarzamy dalszym znajomym, czy przykład do drwin z nieprzygotowania dziennikarskiego? Może chwytliwe historie interesują nas, ponieważ odwracają naszą uwagę od codziennej szarości! A może wręcz przeciwnie stanowią ten element życia ludzkiego, którego najzwyczajniej zazdrościmy! Lecz czy jest powód, dla którego mamy być tak zawistni? Kto z nas chciałby żyć daleko od rodziny, borykać się z problemem alkoholowym, czy ciągłymi zmianami partnerki/partnera życiowego? Mam nadzieję, że żywe zainteresowanie życiem sław to część naszych marzeń, by żyć życiem aktorki czy artysty.

 Damy.PRL.u

Książka Emilii Padoł jest kolejną próbą ukazania sylwetek kobiet, które stały się symbolami polskiego kina nad Wisłą oraz w wielu krajach, nie tylko komunistycznych. Widząc tę publikację, rodzi się pytanie, czy była ona potrzebna? Przecież zaledwie kilka tygodni wcześniej ukazała się bardzo podobna pozycja, traktująca szerzej o czterech z przytaczanych tu dwunastu kobiet. W poprzedniej książce Jędrusik, Tyszkiewicz, Brylską i Szapołowską traktuje się jako „seksbomby”, w tej dokonuje się przedstawienia artystek jako „dam”. Autorka pokazuje nam sylwetki dwunastu aktorek, które mniej lub bardziej wpisały się w historię polskiej kultury.

Koncepcja podziału pracy opiera się na poszczególnych częściach ciała, będących, jak zaznaczono we wstępie, „charakterystycznym znakiem każdej z dwunastu wyjątkowych kobiet”. Zatem w części dotyczącej biusty poznamy Kalinę Jędrusik, Beatę Tyszkiewicz i Barbarę Brylską, zaś ze względu na charakterystyczne oczy dostrzeżemy Ninę Andrycz, Polę Raksę oraz Annę Dymną. Z kolei Elżbieta Czyżewska i Małgorzata Braunek znajdują się we fragmencie zatytułowanym „Nogi”, usta to wg autorki część ciała charakterystyczna dla Teresy Tuszyńskiej i Barbary Kwiatkowskiej-Lass. Ewa Krzyżewska i Grażyna Szapołowska przedstawione zostały z perspektywy szczególnej pupy.

Spróbujmy bardzo szybko, w niemal sprawozdawczym tempie, przejść przez kolejne karty książki. Na początku poznajemy Kalinę Jędrusik i już na pierwszych stronach opowieści zadajemy sobie pytanie, czy faktycznie była piękna, czy tylko na taką ją kreowano? Czy z pewnością była dobra, czy jednak wyniosła i wyrachowana? Dlaczego mimo zakazu cenzury miała odwagę łamać standardy i nakazy przyjęte w ubiorze? Kto z nas wiedział o niepisanej umowie Jędrusik z mężem Dygatem co do „otwartości” małżeństwa? Czytając tę część opowieści o życiu artystki, zadałem sobie pytanie, czy to mąż dobierał jej kochanków? Czy ona nim tak kierowała, aby sądził, że ma wpływ na ich dobór? Ocenę zostawiam kolejnym czytelnikom. Pod refleksję poddaję również zdziwienie znajomych Jędrusik, wywołane informacją, iż dania na liczne przyjęcia w ich domu przygotowywała sama pani domu. Czy to oby nie kolejny stereotyp, jakoby aktorka nie mogła nauczyć się dobrze gotować?

Kolejna bohaterka jest dość trudna do scharakteryzowania, gdyż Beata Tyszkiewicz skrupulatnie od lat broni swojej prywatności. To o niej z całą pewnością powiemy Dama PRL-u, jej kreacje arystokratek i szlachcianek na długo pozostaną w naszej pamięci. Na próżno podejmować próby odtworzenia listy jej kochanków, wskazywać powody zerwania z błyskotliwie rozwijającą się karierą w Indiach czy przyczyny rozwodu z Andrzejem Wajdą po niespełna rocznym małżeństwie. Czy w ogóle o życiu Beaty Tyszkiewicz wiemy coś pewnego? Coś więcej niż sama zdradziła lub próbowała wprowadzić większy chaos informacyjny?

Jakie losy spotkały Barbarę Brylską, odtwórczynię roli Kamy w Faraonie? Dlaczego tak interesowała mężczyzn? Czym ich pociągała? Dlaczego przypadkowo napotkany w pociągu chłopak traci dla niej głowę i dokonuje niemożliwego – odnajduje Brylską w innym mieście? Dla Jana Borowca zrezygnowała ze studiów i wyszła za niego za mąż. Romansowała z Zelnikiem, co doprowadziło do rozwodu i w perspektywie czasu poznania przyszłego męża Ludwika Kosmalę, z którym miała dwójkę dzieci. Załamanie jej kariery aktorskiej stanowiła tragiczna śmierć jej córki w 1993 roku, od tamtej pory Brylską publicznie widuje się coraz rzadziej.

Padoł w dalszej kolejności próbuje nas zapoznać z Niną Andrycz, dla której aktorstwo było powołaniem. Dla niego skłonna była nawet zrezygnować z kolacji ze Stalinem. W 1947 roku wyszła za mąż za ówczesnego premiera Józefa Cyrankiewicza, oczywiście nie odbyło się bez warunków ze strony aktorki. Zastrzegła, że nie będzie rodzić dzieci i aktorstwo jest dla niej najważniejsze. Pokazała to m.in, gdy w dzień kolacji ze Stalinem wróciła do Warszawy, aby zagrać w Teatrze. W 1968 roku rozstała się z Cyrankiewiczem, a ten wyprowadził się do kamienicy naprzeciwko, aby z inną kobietą stworzyć wymarzoną rodzinę.

Po przeczytaniu tej niezwykle ciekawej pozycji chciałoby się przedstawić każdą z aktorek, ale niech czytelnikowi wystarczy to, co zostało wyżej przedstawione. Wierzę, że ciekawość kolejnych szczegółów z życia Brylskiej, Jędrusik czy Tyszkiewicz sprawią, iż każdy z ogromną chęcią sięgnie po książkę „Damy PRL-u”. Najciekawsze zapewne przed czytelnikiem, a kobiece ciało będzie drogowskazem w poznawaniu kolejnych opowieści o bardzo ciekawych losach polskich aktorek.

Tytuł: „Damy PRL-u”

Autor: Emilia Padoł

Wydawnictwo: Wydawnictwo Prószyński i S-ka

Rok wydania: 2015

Link do strony wydawnictwa