Skip to content

„Gaudi. Geniusz z Barcelony” G. van Hensbergen [recenzja]

Rokrocznie miliony turystów odwiedzają Barcelonę, aby zobaczyć kilka stałych miejsc turystycznych tego miasta: Park Güell, Casa Milà i naturalnie katedrę Sagrada Família. Nie chcę bynajmniej ganić takiego turystycznego owczego pędu, przeciwnie te miejsca zachwycają już od kilku dekad swoją klasą, urokiem, niesamowitym pięknem. Fakt ten nie może dziwić, gdyż w końcu stworzył je jedyny i niepowtarzalny geniusz z Barcelony.

d497e73d56f31222b018ac71abea675e_full

Postać Antonio Gaudiego zdążyła przez lata obrosnąć tak obszerną mitologią, że sumienna biografia jak ta Gijsa von Hensbergena była bardzo potrzebna. Autor prowadzi nas najbardziej klasyczną ścieżką narracji od dzieciństwa Gaudiego do schyłku jego życia i wydaje się, że dla pełnego zobrazowania złożoności życia i twórczości architekta ta droga jest najlepsza. Twórca bardzo skrupulatnie, momentami może nawet zbyt szczegółowo, przedstawia kolejne istotne momenty biografii artysty, wplątując w nią, zresztą bardzo słusznie, również zewnętrzne społecznie i polityczne czynniki, jakie z pewnością wywarły piętno na estetyce Mistrza.

Opowieść o Antonio Gaudim obfituje w zaskakujące informacje o jego życiu rodzinnym, jego zawodach miłosnych, źródłach inspiracji. Rzeczą, którą dla jego twórczości nie jest taka oczywista, a podkreślana przez autora, jest fakt, że artysta nigdy nie stworzył swojego stylu architektonicznego. Jest to o tyle zadziwiające, że nie sposób myśleć o wyglądzie dzisiejszej Barcelony bez kontekstu dokonań Gaudiego. Lektura książki jednak uświadamia, że wszystkie projekty architekta są przekształceniami wszystkich nowożytnych stylów. W książce nie brakuje również smaczków architektonicznych, doskonale i precyzyjnie opowiedzianych. Zaskoczą one z pewnością zarówno czytelników związanych z tą sztuką, jak i zupełnych amatorów, których inspiruje postać artysty.

Dla mnie jednak osobiście najbardziej ciekawa okazała się sama postać Antonio Gaudiego.  Nie był Hiszpanem o gorącym temperamencie w szale kreślącym kolejne kondygnacje zleconych mu budowli, a wręcz przeciwnie – nieustannie poszczącym, skrytym i pracowitym aż ponad ludzkie siły artystą, który wraz ze wzrostem swojej popularności jako architekt wyzbywał się kolejnych ludzkich wygód, a przecież mógłby sobie pozwolić. W publikacji Gijsa von Hensbergera jawi się jako architekt, którego krucha ludzka postać nie była w stanie podźwignąć ogromu jego geniuszu i może to właśnie sprawia, że jego prace tak przejmują, a dzieło jego życia Sagrada Família stanowi żywy i nigdy nieukończony manifest wiary, który swoim wdziękiem i nieporównywalną potęgą ściąga miliony osób stających przed nią w oniemieniu.

W książce znajdziemy również mnóstwo fotografii samego Gaudiego, ale również całych budowli i pojedynczych ornamentów jego dzieł, aby jeszcze lepiej móc wejść w narrację, przez jaką prowadzi nas autor. Ogromna bibliografia, w jaką uposażona jest książka, z pewnością pozwoli zaspokoić ciekawość tych, dla których Mistrz z Barcelony stanie się tylko wstępem do poznania architekta. Zdecydowanie mocnym punktem wydania jest okładka, chociaż przysłowie poucza, że nie powinniśmy oceniać po niej książki, ta jest kwintesencją twórczości Gaudiego. Ciężko oprzeć się pokusie, aby chociaż raz nie przejechać po niej opuszkami palców celem sprawdzenia jej faktury.­­­

Biografia Antonio Gaudiego odczarowuje samego artystę z mitu wiecznie natchnionego Apolla architektury Katalonii, Barcelonie odbiera natomiast kilka gram magii, jaką obdarzyli ją pisarze i zwiedzający dzieła Mistrza. To wszystko czyni tę pracę cenną. Bo czyż czczenie dzieł jak Park Güell, Casa Milà czy wreszcie Sagrada Família bez refleksji nad tym, co i kogo pociągnęło do stworzenia tego cudu nie staje
się tylko martwą i pustą modą?

 

Tytuł: „Gaudi. Geniusz z Barcelony”

Autor: Gijs van Hensbergen

Wydawnictwo: Wydawnictwo Marginesy

Rok wydania: 2015

Link do strony wydawnictwa