Skip to content

„Koń w kulturze polskiego średniowiecza. Wierzchowce na ścieżkach wyobraźni” M. H. Gapski [recenzja]

Zacznę od mało oryginalnej, ale doskonale wszystkim znanej myśli – koń, jaki jest, każdy widzi. Z tą wiedzą zabrałam się (z niemałym) entuzjazmem za lekturę książki „Koń w kulturze polskiego średniowiecza” i rozczarowałam się.

gapski

Książkę dostałam i chociaż wiem, że darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby, nie tylko zajrzę, ale jeszcze zapytam dlaczego takie krzywe? Autor za cel obrał sobie udowodnienie wartości konia w dobie polskiego średniowiecza. Według mnie nic prostszego i można znaleźć setki materiałów na poparcie tej tezy. Autor robi to oczywiście z powodzeniem, ale w sowich wnioskach posuwa się czasem tak daleko, że brzmią one absurdalnie i nie sposób nie parsknąć śmiechem. Zastanawiam się, dlaczego z jednej strony zapuszcza się w swoich wnioskach tak daleko, naciąga i nadinterpretuje, a z drugiej niejednokrotnie powtarza rzeczy oczywiste. Zagadnieniom mniej ciekawym poświęca kilkanaście akapitów, a przez te interesujące pędzi galopem. Skupia się na tekstach, w których koń pojawia się jako element świata przedstawionego czy środek transportu (co przecież w średniowieczu nikogo by nie zdziwiło) i nadaje mu jakieś pogłębione znaczenie, często zupełnie bezzasadnie i niepotrzebnie. Po macoszemu traktuje natomiast takie zagadnienia, jak turnieje rycerskie czy wartość konia w życiu poszczególnych, średniowiecznych klas społecznych, jedynie o nie zahaczając krótkimi wzmiankami.

 

Na początku książki odniosłam wrażenie, że autor dosiadł swojego konika i na temat koni oraz ich roli w średniowiecznej Polsce naprawdę ma coś do powiedzenia. We wstępie przywołuje bogatą literaturę traktującą o koniach w różnych aspektach – w literaturze, sztuce, historii czy życiu codziennym. Ucieszyła mnie tak spora liczba materiałów, z których czerpał autor, ponieważ była to dla mnie zapowiedź interesującej i zajmującej lektury. Pierwszy rozdział o hippomancji w Polsce był tego jedynie potwierdzeniem. Jest to bez wątpienia najlepsza część całej książki. Zawiera wiele interesujących i nieoczywistych faktów, a autor powstrzymuje się w swoim brawurowym wręcz wyciąganiu wniosków i snuciu niedorzecznych domysłów.

 

Niestety ten powiew świeżości szybko ustępuje miejsca wszechogarniającej nudzie, a sam autor zaczyna kombinować jak koń pod górkę, by zapełnić czymś kolejne strony. Z każdym kolejnym rozdziałem jego analizy stają się coraz bardziej chaotyczne i nieskładne, a dobór materiałów faktograficznych jest tak wąski, że można by odnieść wrażenie, że polska kultura średniowieczna jest po prostu bardzo uboga. Obok tego mamy bardzo śmiałe wnioski, które wynikają raczej jedynie z wyobraźni autora (co tłumaczy podtytuł książki: „Wierzchowce na ścieżkach wyobraźni”) oraz wciśnięte w przypisach zaskakująco niedorzeczne dygresje, z których koń by się uśmiał.

 

Jakby tych zarzutów było mało, książka jest pełna wręcz karygodnych błędów składniowych, stylistycznych, a nawet ortograficznych. Podejrzewam, że autor doskonale wie, że „żądza” nie pisze się przez „rz” (jeśli nie wiedział, to na pewno się dowie), ale błądzić jest przecież rzeczą ludzką i nawet koń, choć ma cztery nogi, potknie się. Uważam więc, że jest to efekt zaniedbania, na jaki nie mogą pozwalać sobie ludzie publikujący dla szerszego grona odbiorców, i na słowa których w przyszłości ktoś być może będzie się powoływał.

 

„Podsumowując moje wywody: uważam, że udało mi się udowodnić tezę, iż koniom należy sie pierwszeństwo względem wszystkich innych zwierząt w sile oddziaływania na kulturę Polski średniowiecznej”. Opornie to szło panie Gapski i jak po grudzie, ale jednak udało się. I mimo wszystkich zarzutów polecam przeczytać tę książkę. Po pierwsze jako przykład tego, jak nie pisać tego typu prac. Po drugie, jako udowodnienie mojej tezy, że każdy może pisać, ale nie każdy powinien publikować.

 

I przepraszam, jeśli ktoś odniósł wrażenie, że nie potraktowałam tej recenzji poważnie, ale uważam, że autor, który nie potraktował tak swojej książki i czytelnika po prostu na to nie zasługuje.

 

 

Tytuł: „Koń w kulturze polskiego średniowiecza. Wierzchowce na ścieżkach wyobraźni”

Autor: Marcin Henryk Gapski

Wydawnictwo: Wydawnictwo Nauka i Innowacje

Rok wydania: 2014

Link do strony wydawnictwa