Skip to content

„Muza Claudela. Życie Rosalie Ścibor-Rylskiej” T. Mourlevat [recenzja]

Paul Claudel, pisarz i dramaturg, w pewnym momencie swego życia myślał o wstąpieniu do zakonu. Bóg odgrywał w jego życiu znaczne miejsce, lecz to się zmieniło, gdy na pokładzie statku do Chin spotkał Rosie Vetch z domu Rylską. Tak zaczęła się ich burzliwa historia.

Mourlevat_Muza_m

W biografii „Muza Claudela. Życie Rosalie Ścibor-Rylskiej” Thérèse Mourlevat przedstawiła w bardzo ciekawy sposób biografię Rosalie Vetch. Była ona córką Angielki z dobrej rodziny, Agnes oraz katolika, powstańca styczniowego, hrabiego choć bez ziemi, Władysława Ścibora-Rylskiego. Wychowywała się wśród kochającej rodziny. Była córką tatusia, od której wymagano wiele, lecz zawsze mogła liczyć na dobre słowo od ojca. To on wpajał jej miłość do Polski, jak też przyczynił się do wychowania jej jako katoliczki. W pewnym momencie rodzina Rosie zaczęła interesować się handlem towarami z Chin, jak chociażby herbatą. Władysław poznał Francisa Vetcha, z którym zeswatał swą córkę. Do ślubu doszło w 1892 r. Następni nowożeńcy wyruszyli w podróż – byli m.in. w Paryżu, a na koniec dotarli na wyspę Saint-Denis, gdzie mieszkała rodzina Vetchów. Tam Rosie spędziła kilka lat, nie mogąc odnaleźć się wśród teściów. Przede wszystkim zszokowana była traktowaniem niewolników. Jednak gdy straciła pierwsze dziecko, postanowiła kolejne urodzić w Bajonnie. Powrotowi towarzyszyła złość Władysława, który dowiedział się, że Francis cały jego majątek zmarnował i przeznaczył na podróże. W ten sposób ojciec Rosie był spłukany. Wyjechał do Polski, gdzie pracował jako zarządca majątków. Natomiast Agnes musiała przenieść się do małego mieszkania. Jej sytuacja materialna się pogorszyła. Tymczasem życie Rosie nie było zbyt szczęśliwe. W 1898 r. majątek jej i męża został skonfiskowany, a sama w tym czasie była po raz czwarty w ciąży. Rok później Francis postanowił wyjechać do Chin i tam zająć się handlem. Zabrał ze sobą całą rodzinę. Na statku płynącym do Chin Rosie poznała Paula Claudela. Wówczas on zakochał się w niej. Początkowo wydawało się, że będzie ich dzielić odległość, lecz Paul zaprosił całą rodzinę Vetchów do siebie, na wyspę Fuzhou. I tu zaczął się ich romans, choć oczywiście Rosie przez pewien czas zwlekała. W końcu uległa, a w 1904 r. z tego związku urodziła się córka, Louise. W tym samym roku – jeszcze przed rozwiązaniem – Rosalie opuściła Fuzhou i wyjechała z dwoma synami, a za parę miesięcy Claudel miał przyjechać z pozostałą dwójką chłopców. Jednak na statku Rosie spotkała kolejnego mężczyznę, Jana Lintnera, który zaopiekował się nią i jej dziećmi. Dlaczego porzuciła Paula? Wystraszyła się sytuacji, jaka ją spotkała w Antwerpii. Nie miała obiecanych pieniędzy od Francisa. Nie chciała porzucać życia na pewnym poziomie. A Lintner obiecał jej wsparcie finansowe i traktowanie dzieci jak swoich.

To nie koniec historii Rosie i Claudela. W latach międzywojennych spotkali się ponownie. Nawet obiecali sobie wspólne życie po śmierci, lecz z czasem Paul zaczął na nią patrzeć inaczej. Już nie była tą samą kobietą, którą poznał na statku do Chin. Ona tylko chciała coraz więcej pieniędzy.

Mourlevat przedstawia życie Rosie Vetch. Jest to życie bardzo burzliwe. Autorka stara się wniknąć w jej psychikę. Pokazuje jej miłość do dzieci, jak też to jak synowie mają do niej pretensje, bo rozwiodła się z ich ojcem. Można także współczuć jej jedynej córce, Louise, która przez ok. 25 lat nie wie, kto jest jej prawdziwym ojcem. W pewnym momencie postanawia poświęcić się  i zostać z matką, nawet gdy na starość wiele narzekała na nią. W książce zobaczymy pewną siebie kobietę, lubiącą być w centrum uwagi, ale też nie mogącą poradzić sobie z problemami finansowymi, liczącą zawsze na pomoc kogoś trzeciego, zazwyczaj mężczyzny. Ciężko ocenić Rosie jako kobietę. Niby chce mieć dzieci przy sobie, gdy rozwodzi się z Francisem, ale też kiedy jest w Chinach, nie zajmuje się nimi, bo są pod opieką niani. Niby kocha Paula, ale w pierwszej chwili kiedy ma problemy finansowe i może nie mieć, do czego przywykła, postanawia poprosić o pomoc dopiero co poznanego Lintnera, a nie poczekać na ukochanego. Rosie to także muza, która stała się inspiracją dla Claudela. Pojawia się m.in. w jego dramacie „Podział południa”. To dzięki niej twórczość Paula stała się popularna. Aczkolwiek twórczość ukochanego poznała pod koniec swego życia, gdyż wcześniej nie zwracała na nią uwagi, a nawet śmiała się, gdy widziała w Fuzhou pełno książek z jego imieniem i nazwiskiem na okładce.

Jedno mogę powiedzieć. Rosie to postać złożona i bardzo intrygująca. Książkę Mourlevat czyta się tak dobrze, że nie wiadomo kiedy czytelnik czyta ostatnią stronę. Warto dodać, że biografia została oparta m.in. na korespondencji Paula Claudela i jego dziełach. Dodatkowo autorka często przy różnych okazjach pokazuje szerszy aspekt, by czytelnik lepiej zrozumiał dany moment, daną sytuację, jak chociażby życie w Chinach lub handel herbatą.

„Muza Claudela” jest pozycją godną polecenia. Nikt nie będzie zawiedziony czasem, jak poświęci na tę lekturę.

 

Tytuł: „Muza Claudela. Życie Rosalie Ścibor-Rylskiej”

Autor: Thérèse Mourlevat

Rok wydania: 2014

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Link do strony wydawnictwa