Skip to content

„Początek świata. Historia pewnego obrazu Gustave’a Courbeta” T. Savatier [recenzja]

Mówi się, że „Początek świata”  to drugi po „Mona Lizie” najbardziej znany obraz na świecie. Zapewne płótno Gustave’a Courbeta budzi skrajne emocje w oglądających go – przez oburzenie aż po zachwyt. Sama będąc cztery lata temu w Muzeum d’Orsay w Paryżu i stojąc przed nim, czułam wielkie onieśmielenie, lecz wtedy nie byłam świadoma jego wagi w sztuce oraz niezwykłej historii.

IMG1426154034653_87549_4

Obraz przedstawiający intymną część kobiecego ciała powstał w 1866 roku w pracowni wielce wtedy szanowanego i popularnego artysty Gustave’a Courbeta. Zanim w 1995 roku w wyniku procesu spadkowego po ostatnim właścicielu, czy właściwie właścicielce, trafił do Muzeum d’Orsay, przez ponad wiek krążył z rąk do rąk po prywatnych kolekcjach. Właściwie nie wiadomo, dlaczego powstał i jaką pełnił funkcję. Wiemy, że z biegiem czasu stał się czymś na pograniczu ciekawostki artystycznej a uciążliwym skarbem, który mimo swoistej atrakcyjności był ciężki do ekspozycji czy ostatecznie sprzedania.

Dzięki książce Thierry’ego Savatiera dowiadujemy się o wielu niewiadomych związanych z tym dziełem, gdyż te mimo skrupulatnych badań i poszukiwań wciąż są w sferze przypuszczeń i teorii. Badacz stara nam się przedstawić, która z zacnych dam Paryża mogła być modelką do tego odważnego płótna. Wymienia wśród nich liczne kochanki artysty, znane ze swej gościnności – nie tylko w domu, ale często i w łóżku – diuszesy szukające ekscytującej przygody – wśród nich znalazła się również jedna z polskich hrabin. Dalej stara się naświetlić niepewne losy, jakie były udziałem obrazu w czasie wojny oraz objaśnia nam sposoby jego prezentacji wybranym gościom przez kolejnych właścicieli.

Dzisiaj wydaje się to wyjęte rodem z filmu akcji o nielegalnym handlu dziełami sztuki, ale jak dowodzą tego wspomnienia i dzienniki, do których udało się dotrzeć badaczowi, obraz Początek świata był dziełem strzeżonym przed ciekawskimi spojrzeniami przez swoich właścicieli. W latach swojej bytności na salonach bogatych koneserów bywał ukrywany w łazience za zieloną kotarką czy w obrazie o podwójnej ramie, która niewtajemniczonym prezentowała widoczek na ruiny zamku, a po przekręceniu kluczyka dzieło mistrza Courbeta. Już sam ten fakt świadczy o wyjątkowości dzieła, lecz nie jest najważniejsze to, co przedstawia, ale to, jakie reakcje wywoływał on wśród społeczeństwa, do którego docierał, z jednej strony uważającego się za liberalne, obalającego skostniałe normy etyczne, a z drugiej żyjącego w kręgu purytańskiej rygorystycznej moralności.

Thierry Savatier w przedmowie do książki obiecuje nam narrację rodem z powieści kryminalnych a nie nudnej, monotonnej pracy naukowej i należy mu bić ogromne brawa, że udało mi się tę obietnicę spełnić. Autor uratował się przed popadnięciem w moralizatorski ton dzięki lekko prowadzonej, zaciekawiającej czytelnika historii, która nie straciła przez to ani trochę na swojej historycznej autentyczności. Dodatkowo nie stroni on od przytaczania wyników badań nad obrazem swoich poprzedników, zgadzając się z nimi lub poddając w wątpliwość. Nigdy jednak nie robi tego z pretensją, a stara się w oparciu o źródła wykazać dyskusyjne miejsce w historii.

Mimo nagromadzenia faktów i niezwykłej rzetelności i dokładności badawczej Thierry’ego Savatiera, książka będzie ciekawą pozycją zarówno dla historyków, jak i zwykłych pasjonatów sztuki. Opowiada ona o ciekawym obrazie, mającym niezwykłą historię, w dodatku w przystępny i godny pozazdroszczenia sposób. Czego chcieć więcej od literatury naukowej?

Przygody-Ciala-Poczatek-swiata-Historia-pewnego-obrazu-Gustave-a-Courbeta_Thierry,images_big,23,978-83-7453-247-1

Tytuł: „Początek świata. Historia pewnego obrazu Gustave’a Courbeta”

Autor: Thierry Savatier

Wydawnictwo: Wydawnictwo Słowo Obraz Terytoria

Rok wydania: 2014

Link do strony wydawnictwa