Skip to content

Polskie kino historyczne- fakty, liczby, polityka

Polska kinematografia od lat zaliczana jest do najważniejszych w Europie. Co więcej, rynek filmowy w Polsce ciągle się rozwija i jest to efekt m.in. rosnących nakładów finansowych, jaki i zainteresowania widzów. Ważną część polskiego kina stanowią jednak filmy historyczne, które w ostatnich latach zyskują coraz bardziej na popularności. Co jest przyczyną tego stanu rzeczy? Jakie perspektywy ma przed sobą ta część kinematografii i jak mocno polityka ma swoje odzwierciedlenie w polskim kinie?   

 

Przyczyny popularności gatunku

Jest to problematyka niezwykle złożona, dlatego też warto skupić się na kilku kwestiach. Jedną z nich jest wpływ zachodnich produkcji na polskie kino. Wiele seriali lub filmów produkcji zagranicznej stanowi łakomy kąsek dla polskiego widza. Największą grupę stanowi oczywiście młodzież, która często po obejrzeniu kilku odcinków serialu lub filmu bez problemu kojarzy sceny, aktorów i oczywiście fakty historyczne. Popularność kina historycznego naukowcy tłumaczą dużą ilością przemocy oraz erotyki, która emanuje w tego typu produkcjach. Problemu jednak należy szukać głębiej, a mianowicie w niedostatecznej ilości godzin historii w szkołach, która powoduję chęć szukania pewnego rodzaju ciekawostek historycznych. Wg badań dzieci i młodzież ciekawią tego typu informacje. Nie należy również bagatelizować indywidualnych potrzeb widza oraz jakości samej produkcji, które często swoim rozmachem przekraczają wyobraźnie widowni. Bez wątpienia wpływ na popularność ma technika, w ostatnich latach odgrywająca jedną z ważniejszych, o ile nie najważniejszą rolę podczas realizacji filmu. Ma to przekład na wizualny odbiór w kinie lub w TV.

ekrna

 

Obecna kondycja kina historycznego

Biorąc pod uwagę liczbę powstałych filmów oraz seriali, które omawiają lub poruszają kwestie historyczne, jest stosunkowo duża. W latach 2005-2016 tego typu produkcji powstało ponad siedemdziesiąt, co stanowi duży progres w porównaniu z wcześniejszymi okresami. Możliwość realizacji kina historycznego jest ściśle uzależniona od finansów, a warto podkreślić, że Polski Instytut Sztuki Filmowej (PISF) w tych latach przeznaczył prawie 350 milionów złotych na produkcje o tematyce historycznej. Jest to kwota znaczna, ale jakby wielu powiedziało- niewystarczająca. Dla porównania film Ridleya Scota Exodus: Bogowie i Królowie kosztował ok. 140 milionów dolarów, a jest to jeden z kilku filmów historycznych wyprodukowanych przez Hollywood w 2014 r. Niemniej jednak nie można w jednym rzędzie zestawiać polskich produkcji z amerykańskimi, chociażby z faktu, iż rynek USA jest największy na świecie i przychody z kin są nieporównywalnie większe niż w naszym kraju. Przemysł filmowy zresztą jest ważnym ogniwem tamtejszej gospodarki w przeciwieństwie do polskich warunków.

 

jack stron

O tym jak ważne są pieniądze w kinie świadczą statystyki mówiące, że na liście dwudziestu najdroższych polskich filmów 15 przedstawia wydarzenia historyczne. Na liście tej znajdą się m.in. Jack Strong Pasikowskiego (10 mln), Pan Tadeusz (12.5 mln), Bitwa Warszawska Hoffmana (27 mln) i Quo Vadis Kawalerowicza (76 mln). Oczywiście nie budżet stanowi o sukcesie filmu, czego dowodem są liczne krytyczne recenzje wielu z tych filmów. W dwudziestce nie znajdziemy starszych polskich superprodukcji na czele z Potopem i Panem Wołodyjowskim czy Krzyżaków Forda. Niemniej jednak to te filmy przeszły do historii polskiej kinematografii i do dzisiaj cieszą się dużą oglądalnością w telewizji.

quo vadis

 

Bardzo ciekawie wygląda zestawienie produkcji przed i po 1989 r. Filmy historyczne wyprodukowane przed transformacją ustrojową przyciągały rzeczywiście całe rzesze widzów do kin. Warto nadmienić, że Krzyżacy przed dużym ekranem zgromadzili ponad 32 mln ludzi. Natomiast Potop o 5 mln mniej. Dla porównania Pana Wołodyjowskiego obejrzało nieco ponad 10 mln widzów. Liczby te przytłaczają niewątpliwie produkcje historyczne wyprodukowane w ostatnich dwudziestu latach. Tak np. Ogniem i Mieczem, Pan Tadeusz czy Quo Vadis obejrzało odpowiednio ok. 7, 6 i 4 mln ludzi.

Inną, ale bardzo znaczącą, kwestią są przychody z kin. Kino historyczne zajmuje pod tym względem pierwszą lokatę. Wspomniane chwilę wcześniej dzieła Hoffmana, Wajdy
i Kawalerowicza zarobiły najwięcej w dziejach polskiego kina na dużym ekranie. Ekranizacja pierwszej części trylogii Sienkiewicza przyniosła dochód ponad 26 mln dolarów. „Pan Tadeusz” z kolei przyniósł zysk w kwocie 20 mln dolarów. Dzieło Kawalerowicza to suma 16 mln dolarów. Filmy z tego gatunku znacząco wyprzedzają filmy komediowe lub obyczajowe. Dla przykładu można zaznaczyć, że Listy do M 2 czy Lejdis osiągnęły przychody odpowiednio w kwotach 54 mln zł i 41 mln złotych.  

Rzeczą bardzo ciekawą jest, że rodzima kinematografia reprezentowana przez kino historyczne przyciągnęła większe tłumy przed duży ekran niż superprodukcje amerykańskie. Filmy Jamesa Camerona (Avatar i Titanic) oraz Pasja Mela Gibsona przyniosły zyski odpowiednio w sumach 26, 14 i 11 mln dolarów. Oczywiście polskie produkcje mogą tylko pozazdrościć dochodów kinematografii amerykańskiej na rynkach światowych. Wspomniany Avatar lub Titanic zarobiły łącznie prawie 5 miliardów dolarów na całym świecie.

Polityka w kinie

Polityka jest dziedziną, która niewątpliwie przenika wiele sfer życia, w tym oddziałuje bardzo mocno na kulturę, jej twórców i ich dzieła. Politycy od chwili pojawienia się filmu w kulturze wykorzystują tę sferę życia dla własnych celów czy propagandy. Przypomnieć należy, że kraje totalitarne z premedytacją dyktowały i dyktują nadal trendy w rodzimych produkcjach, również tych historycznych, które idealnie nadają się do przekazu jedynej słusznej myśli. Przykładem służyć może tutaj minister Joseph Goebbels, który przed wybuchem II wojny udanie proklamował faszyzm w kinie niemieckim. Co ciekawe uważał, że idealnym filmem propagandowym jest Pancernik Potiomkin produkcji radzieckiej. Również dzisiaj daje się zauważać pewne naleciałości propagandowe w kinie. Na potrzeby niniejszego artykułu skupimy się na polskich filmach, które zwłaszcza w ostatnich latach wywołują nie tyle kontrowersje, ale co niekiedy zgrzyty w relacjach z sąsiednimi państwami. 

wołyń

 

W ostatnim czasie dużo negatywnych emocji między Polską a Ukrainą przyniósł film Wołyń Wojciecha Smarzowskiego. Tematyka rzezi wołyńskiej od dawna budzi wiele problemów w relacjach pomiędzy krajami, a przedstawiana prawda historyczna często jest problematyczna dla danego kraju. Jednak istnieje więcej filmów, które często źle odbijają się w opinii widza danego kraju. Do tego rodzaju produkcji można zaliczyć Ogniem i Mieczem lub Taras Bulba ukraińskich i rosyjskich twórców. Oba filmy przedstawiają okres powstań kozackich, a więc czas ciężkich walk powstańczych tłumionych, często krwawo, przez wojska koronne. Niemniej emocji przynosiły produkcje Katyń i 1612 w stosunkach polsko-rosyjskich. Filmy te poruszają również ważne kwestie dla historii obu państw. Niemniej jednak film stanowi przede wszystkim dla Kremla prawdziwą tubę propagandową i ma duży wpływ na postrzeganie historii tamtejszego społeczeństwa. W naszym kraju również daje się zaobserwować podobną sytuację, a przynajmniej w ostatnim czasie.

Najbardziej popularne wydaje się być kino poruszające tematykę II wojny światowej. Tego typu produkcji można wyliczać bez końca. Począwszy od serialu Czas Honoru po film Miasto 44. Pomału wydaje się odchodzić jednak o dramatycznych wydarzeń historycznych na rzecz przedstawienia wielkich wyczynów Polaków na frontach wojennych. Często wydaje się, że kino historyczne ma kształtować postawy społeczne. Być może racje ma Piotr Semka, który niedawno stwierdził, że: kino jest barometrem aktywności poszczególnych środowisk politycznych.

Perspektywy

Biorąc pod uwagę rosnące nakłady finansowe w sferze kinematografii polskiej, należy stwierdzić, że kino historyczne będzie się cieszyło nadal dużą popularnością w Polsce. Wydaje się, że młode pokolenie filmowców zdaje sobie sprawę z faktu, iż polska historia jest atrakcyjna i może posłużyć do realizacji filmów. Problemem są oczywiście finanse, bez których praktycznie nie da się nakręcić filmu. Nie będzie raczej błędem stwierdzenie, że jedyną konkurencją, by nie powiedzieć zagrożeniem dla kina historycznego są produkcje amerykańskie, zwłaszcza ekranizacje komiksów o superbohaterach.

 

Bibliografia

Kino epoki nowofalowej. Historia kina, tom 3, red. T. Lubelski, I. Sowińska, R. Syska, Warszawa 2015.

Białobus Maciej, Społeczna konstrukcja filmów historycznych. Pamięć zbiorowa i polityka pamięci w kinematografii polskiej lat 1920–2010, [rozprawa doktorska napisana i obroniona w Instytucie UwB w 2015 r.]

 

Strony www

http://www.polskieradio.pl/130/2351/Artykul/1665834,Debata-Poranka-znaczenie-filmow-historycznych [dostęp 20.12.2016 r., godz. 11:15]

https://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_najbardziej_dochodowych_film%C3%B3w[dostęp 20.12.2016 r., godz. 10:00]