Skip to content

„Stosunki polsko-niemieckie w latach 1919-1932” – część I: Co z tą granicą?

„Na Górnym Śląsku np. granica polsko-niemiecka przechodziła dziwacznym zygzakiem. Trudno było po prostu zorientować się w terenie. Niektóre zakłady przemysłowe zostały przedzielone na pół przez słupy graniczne […]”.

 

Mapa Europy 1918-1939
Mapa Europy 1918-1939

Cat-Mackiewicz w swojej historii dwudziestolecia międzywojennego pisał: „Trzeba […] wyjść z założenia, że polityka zagraniczna Polski to stosunek Polski do Niemiec i Rosji. Losy związały nas z tymi ogromnymi państwami, i polityka nasza jest funkcją stosunków niemiecko-rosyjskich. Nie mają racji ci, którzy swe książki o polityce zagranicznej Polski układają rozdziałami według stosunku Polski do różnych państw […]. Taka metoda myślenia zatraca i zamazuje istotę polityki polskiej […]. Znaczenie, stanowisko, dola i niedola Polski jest związana ze stosunkiem Niemiec do Rosji i Rosji do Niemiec”[1]. Rozwijając tę myśl Cata, trzeba stwierdzić, że nie da się oddzielić stosunków polsko-niemieckich od ogólnej polityki międzynarodowej i jej głównego filaru – wyniku traumy po Wielkiej Wojnie – dążenia do zachowania pokoju i równowagi w Europie.

Podstawowym wyznacznikiem stosunków polsko-niemieckich w okresie istnienia Republiki Weimarskiej był traktat wersalski[2]. II Rzesza Niemiecka, wchodząc w 1914 r. na arenę wojenną, była jednym z europejskich mocarstw, złączonych ponadto w silny blok polityczno-militarny z Austro-Węgrami, Bułgarią, Rumunią, Turcją i Włochami. Porażka 1918 r. nie tylko przyszła niespodziewanie – Rzesza, po wycofaniu się z walk Rosji i podpisanym z nią traktacie pokojowym w Brześciu, na pewno nie spodziewała się porażki, odebrania jej – teoretycznie zagwarantowanych – terytoriów środkowej Europy, a w szczególności uznania za głównego winowajcę czteroletniego, wycieńczającego kontynent konfliktu i pariasa Europy[3].

Aż do objęcia urzędu kanclerza przez Adolfa Hitlera kwestia odzyskania przez Niemcy ich dotychczasowych prowincji wschodnich, szczególnie uzyskania kontroli nad Gdańskiem, korytarzem pomorskim i uprzemysłowionym Górnym Śląskiem, stały się głównymi wyznacznikami polityki niemieckiej na wschodzie. Tak samo jak polska polityka zagraniczna była wypadkową działań Niemiec i Rosji, tak niemiecka polityka, niezależnie czy współpraca z Rosją czy z mocarstwami zachodnimi, była oparta o rewizję granicy wschodniej, tj. de facto o kwestię polską.

Podpisanie układu w Rapallo (fot. Bundesarchiv)
Podpisanie układu w Rapallo (fot. Bundesarchiv)

Wszystko to sprawia, że wśród najważniejszych wydarzeń w relacjach polsko-niemieckich wymienić trzeba nie tylko bezpośrednio dotyczące stosunków między nimi, jak np. powstania śląskie czy wojna celna, ale przede wszystkim także traktaty: polsko-francuski z 1921 r., sowiecko-niemiecki z Rapallo czy układ z Locarno. Rozkład sił międzynarodowych odgrywał znaczącą rolę w kształtowaniu się wzajemnych stosunków okresu międzywojnia. Brak realnie funkcjonujących buforów bezpieczeństwa wymuszał zabezpieczanie interesów państw traktatami, które u drugiej strony wywoływały poczucie zagrożenia – jeżeli dodać do tego kwestie granic, mniejszości i gospodarki, to polsko-niemieckie stosunki w latach 1919-1932 można uznać za nieustanną przepychankę[4].

Wśród najważniejszych problemów wzajemnych relacji w latach 1919-1932 bez wątpienia należy wymienić więc: sprawy granic oraz kwestię gdańską, wzajemne stosunki gospodarcze, kwestie mniejszości (szczególnie mniejszości niemieckiej w Polsce) i – co ważne – kwestie zawieranych przez strony układów międzynarodowych[5] – niemniej jednak wszystkie te problemy w pewien sposób wynikały z kwestii granic[6].

Polska w latach 1918-1922
Polska w latach 1918-1922

Już pod koniec 1918 r., jeszcze przed rozstrzygającą o nowym ładzie konferencją pokojową, doszło do pierwszego poważnego polsko-niemieckiego konfliktu o granice. 27 grudnia wybuchło powstanie wielkopolskie, będące wynikiem nieustannie narastającego napięcia pomiędzy niemieckimi a polskimi mieszkańcami Poznania, budującymi własną administrację – obradujący już w dniach 3-5 grudnia polski Sejm Dzielnicowy uchwalił deklarację, w której pojawił się zapis o odbudowie na terenie Wielkopolski, wciąż funkcjonującej jako prowincja poznańska, „wolnej, niepodległej, zjednoczonej Polski”[7].

W tym przypadku walki powstańcze zdecydowanie działały na korzyść Polaków, udało im się opanować większą część Wielkopolski. Ostatecznie powstanie zakończyło się wraz z podpisaniem 16 lutego 1919 r. rozejmu w Trewirze. 1 czerwca 1919 r. przeprowadzono tam wybory do polskiego Sejmu. Całkowite zespolenie Wielkopolski z Polską nastąpiło 1 sierpnia 1919 r., jego podstawą stało się przeprowadzone 11 lipca tegoż roku zniesienie granicy celnej między dwoma obszarami[8].

Kolejną kwestią było wytyczenie granicy między Polską a Prusami Wschodnimi. Na mocy traktatu wersalskiego miała być ona rozstrzygnięta na zasadzie plebiscytu, przeprowadzonego na Warmii i Mazurach. Niekorzystna sytuacja Polski na froncie sowieckim sprawiła, że odbywający się 11 sierpnia 1920 r. plebiscyt zdecydowanie wygrały Niemcy. Polska otrzymała jedynie skrawki powiatu działdowskiego i kilka wsi[9].

Na Śląsku, podobnie jak w Wielkopolsce, doszło po polskich wystąpień – trzy polskie powstania śląskie z lat 1919, 1920 i 1921 oraz walka z niemieckimi freikorpsami wykazały wyraźnie, że nie da się tego obszaru podzielić w sposób bezstratny dla którejkolwiek ze stron[10]. Ostatecznie 20 października 1921 r. Konferencja Ambasadorów zaakceptowała wyznaczoną 12 października, przez Radę Ligi Narodów, granicę polsko-niemiecką na terenie Śląska. Polska co prawda otrzymała mniejsze niż Niemcy terytorium – ok. ⅓ obszaru plebiscytowego, na jego obszarze zamieszkiwało jednak ok. 40% ludności oraz znajdowała się większość przemysłu śląskiego – 76% kopalni węgla, 97% rudy żelaza, 82% rudy cynkowej, 71% rudy ołowianej, 50% koksowni i 50% siarki[11].

W rzeczywistości więc, biorąc dodatkowo pod uwagę silne wsparcie ze strony Wielkiej Brytanii, to Niemcy okazały się być przegranym w tej potyczce. Stronom zalecono jednocześnie zawarcie konwencji, mającej regulować na spornym obszarze stosunki gospodarcze oraz prawa mniejszości, ustawodawstwa, obywatelstwa itd.[12]. Ostatecznie konwencję podpisano 15 marca 1922 r. w Genewie (tzw. konwencja górnośląska). Miesiąc po tym wydarzeniu administracje polska i niemiecka objęły przydzielone im terytoria[13].

Europa w 1922 r.
Europa w 1922 r.

Postanowienia traktatu narzucone Niemcom a następnie takie a nie inne przeprowadzenie granic, szczególnie od strony wschodniej, spowodowały gwałtowany wzrost reakcjonizmu. Niemcy, na mocy traktatów i plebiscytów, były zmuszone oddać na rzecz tylko II Rzeczypospolitej terytorium o obszarze blisko 50 tys. km², zamieszkiwane przez ponad 4 mln ludności – co trzeba podkreślić, mimo, że część tych terenów została zagarnięta przez Prusy w wyniku rozbiorów I Rzeczypospolitej, Rzesza uważała je za czysto niemieckie obszary[14]. Dodatkową niedogodnością, tym razem dla obu stron, było rozdzielenie państwa niemieckiego na dwie części przez wąski, sięgający do morza, pas ziemi przyznanej Polakom (przez Niemców nazywanej „korytarzem polskim”[15]). Niemcom sytuacja taka nie odpowiadała ze względu na brak łączności z Prusami Wschodnimi[16], Polakom natomiast ze względu na stałe zagrożenie, wynikające z takiego wysunięcia terenu. Korytarz w niektórych miejscach zwężał się nawet do 40 km, a przeciętnie wynosił ok. 80 km[17].

O braku przemyślanych rozwiązań w sprawie granic świadczył też Śląsk. Ambasador francuski w Warszawie pisał, że:

„Na Górnym Śląsku np. granica polsko-niemiecka przechodziła dziwacznym zygzakiem. Trudno było po prostu zorientować się w terenie. Niektóre zakłady przemysłowe zostały przedzielone na pół przez słupy graniczne […]”[18].

Jedną kwestią było więc narzucenie traktatu przez ententę – w końcu w Niemczech powszechnie nazywano go dyktatem wersalskim – a drugą, zdaje się, że bardziej rzutującą na wygląd polityki zagranicznej doby Weimaru – narzucenie nieprzemyślanych granic, pozostawiających dodatkowo rzesze Niemców (szczególnie na wschodzie) poza nowym terytorium państwa[19].

 

 

[1] S. Cat-Mackiewicz, Historia Polski od 11 listopada 1918 do 17 września 1939, Kraków 2012, s. 289.

[2] Podobny pogląd wyraził Heinrich August Winkler w jednym ze swoich artykułów. Zob.: H. A. Winkler, W cieniu Wersalu. Stosunki niemiecko-polskie w okresie Republiki Weimarskiej, [w:] Polacy i Niemcy. Historia – kultura – polityka, pod red. A. Lawaty i H. Orłowskiego, Poznań 2003, s. 67.

[3] R. D. Müller, Wspólny wróg. Hitlerowskie Niemcy i Polska przeciw Związkowi Radzieckiemu, Warszawa 2013, s. 26. O znaczeniu postanowień traktatu wersalskiego dla późniejszych stosunków polsko-niemieckich zob.: J. Krasuski, Główne problemy polsko-niemieckich stosunków w okresie od zakończenia I wojny światowej do wybuchu wielkiego kryzysu, [w:] Stosunki polsko-niemieckie 1919-1932, pod red. A. Czubińskiego i Z. Kulaka, Poznań 1990, s. 13-14. Podobny pogląd wyraził Gerhard Wagner: G. Wagner, Republika Weimarska a Rzeczpospolita Polska w latach 1919-1932. Problemy wzajemnych stosunków politycznych, [w:] Stosunki…, s. 40-41. Chęć rewizji była tym większa, że Niemcy uznawały się za niesłusznie obarczone winą za wojnę. Zob.: H. A. Winkler, op. cit., s. 68-69.

[4] R. D. Müller pokusił się nawet o przyznanie stosunkom polsko-niemieckim  miana „zimnej wojny”. Zob.: R. D. Müller, op. cit., s. 42.

[5] Podobne kwestie wymienił Henryk Batowski. Zob.: H. Batowski, Między dwiema wojnami. Zarys historii dyplomatycznej, Kraków 2001, s. 143.

[6] Pogląd ten wyrażali także zewnętrzni obserwatorzy, m.in. konsul francuski w Polsce Jules Laroche pisał: „[…] problem terytorialny górował zdecydowanie nad całością atmosfery w stosunkach polsko-niemieckich”. J. Laroche, Polska lat 1926-1935. Wspomnienia ambasadora francuskiego, Warszawa 1966, s. 69.

[7] J. Pajewski, Odbudowa państwa polskiego 1914-1918, Warszawa 1978, s. 330.

[8] J. Krasuski, Polska – Niemcy. Stosunki polityczne od zarania po czasy najnowsze, Poznań 2003, s. 210.

[9] J. Kukułka, Traktaty sąsiedzkie Polski Odrodzonej, Wrocław – Warszawa – Kraków 1998, s. 36-37.

[10] D. J. K. Peukert, Republika Weimarska. Lata kryzysu klasycznego modernizmu, Warszawa 2005, s. 216. Broń stronie niemieckiej dostarczały także rządy: centralny i Prus. Zob.: Heinrich August Winkler, Długa droga na Zachód. Dzieje Niemiec, t. 1, 1806-1933, Wrocław 2007, s. 389.

[11] W. Balcerak, Liga Nadziei. Z dziejów Ligii Narodów, Warszawa 2010, s. 72.

[12] H. Batowski, op. cit., s. 97; J. Kukułka, op. cit., s. 36. Konwencja została następnie uzupełniania kolejnymi układami, m.in. o niemieckiej własności państwowej w polskiej części Górnego Śląska (czerwiec 1922).

[13] H. Batowski, op. cit., s. 54.

[14] P. Łossowski, Polska w Europie i świecie 1918-1939. Szkice z dziejów polityki zagranicznej i położenia międzynarodowego II Rzeczypospolitej, Warszawa 1990, s. 25.

[15] Polnische Korridor, zob.: K. Kunze, Der „Versailler Vertrag”, in: Deutsche Geschichte, Bd. 11, Republik und Diktatur 1918-1945, hg. von H. Pleticha, s. 20.

[16] Warto tu zaznaczyć, że dążenie do terytorialnego połączenia Prus Wschodnich z resztą państwa było przez stulecia podstawowym wyznacznikiem polityki państwa pruskiego.

[17] P. Łossowski, Polska…, s. 12.

[18] L. Noël, Agresja niemiecka na Polskę, Warszawa 1966, s. 37. Cyt. za: P. Łossowski, Polska…, s. 13.

[19] D. J. K. Peukert, op. cit., s. 56. Warto tu też zaznaczyć, że Peukert stawia tezę tzw. niewykorzystanego pokoju. Według badacza, przy rozpadzie Austro-Węgier i powstaniu licznych, drobnych i mało stabilnych państw narodowych, Niemcy mogły pokusić się o przewodnictwo w Europie Środkowo-Wschodniej. Objęto jednak, uniemożliwiającą to, drogę rewizjonizmu. Zob.: D. J. K. Peukert, op. cit., s. 57.