Skip to content

Sufrażystki – wojujące kobiety

Wiek XIX był przełomowy, jeśli chodzi o sprawy kobiece. Cały proces rozpoczęła już rewolucja francuska, która w sposób krytyczny podniosła ten problem i zrodziła wielkie nadzieje.

Olimpia de Gouges
Olimpia de Gouges

 

Rewolucja francuska

Wystąpienie Olimpii de Gouges we Francji i Mary Wallstonecraft w Anglii zapoczątkowały falę dyskusji międzynarodowej na temat funkcjonowania kobiety w przestrzeni publicznej oraz jej roli w życiu społecznym i politycznym kraju. Sytuację kobiety na kontynencie kształtowało ustawodawstwo wzorowane na Kodeksie Napoleona, w którym traktowano ją jako „wieczyście małoletnią”. Pomimo odmiennych systemów prawnych podobnie sytuacja przedstawiała się na terenie Wielkiej Brytanii. Społeczeństwo angielskie epoki wiktoriańskiej charakteryzowało znaczna obłuda i zakłamanie, częste były postawy mizoginistyczne. Funkcjonowała podwójna moralność – inna dla kobiet, inna dla mężczyzn. Stąd między innymi nasilenie prostytucji i rozkwit domów publicznych, do których uczęszczali szanowani ojcowie rodziny. Bodźcem mającym wpłynąć na przyszły los Brytyjek był nowo rodzący się ruch tzw. sufrażystek (łac. suffragium – głos wyborczy)[1]. W niniejszym artykule autor postara się odpowiedzieć na pytanie zadane przed ponad stu laty przez Käthe Schirmacher „Któż to są właściwie te dzikie kobiety, te brutalne kobiety, te histeryczne kobiety, te wyjące derwisze?”[2].

 

Brak równości 

Kobiety od roku 1869 (rozszerzone w latach 1870, 1894, 1907)  posiadały czynne i bierna prawo wyborcze do gminy, jeżeli opłacają podatek. W XIX-wiecznej Anglii prawo wyborcze do parlamentu przysługiwało tylko obywatelom płci męskiej[3], a wybory miały charakter cenzusowy. Regulowała to ustawa wprowadzona w 1832 roku. Reforma ta zrywała ostatecznie z tradycyjnym poglądem, według którego przywilej brania udziału w wyborach do Izby Gmin był związany z posiadaniem ziemi. Skasowała ona 56 „zgniłych” okręgów wyborczych, w 20 zostawiła tylko po jednym mandacie, a uzyskane w ten sposób 43 mandaty rozdzieliła pomiędzy ludne hrabstwa i miasta, które dotąd w Izbie Gmin nie były reprezentowane. Poza tym jednak prawo udziału w wyborach mieli właściciele dochodu rocznego i co było nowością dzierżawcy długoterminowi, jeśli płacili co najmniej 10 funtów dzierżawy, i krótkoterminowi, jeśli płacili 50 funtów. W okręgach miejskich prawo głosu otrzymali ci wszyscy, którzy posiadali nieruchomości przynoszące rocznie co najmniej 10 funtów dochodu lub co najmniej tyle warte[4].

Reforma 1832 r. nie od razu weszła w życie, poza tym miała charakter ograniczony. Chłopi dzierżawcy mniejszych kawałków ziemi, bezrolni, w miastach zaś ci wszyscy, którzy nie posiadali nieruchomości, a zatem ogromna większość narodu nie otrzymali możności wyboru swych reprezentantów do Izby Gmin. Reforma oznaczała w gruncie rzeczy kompromis – dla dziejów politycznych Wielkiej Brytanii miała jednak znaczenie ogromne, gdyż przekreślała decydującą dotąd rolę właścicieli ziemskich. Ustawy z 1832 roku rozczarowały masy ludowe. Na wniosek lorda Ashleya przywrócono dawne, z 1819 roku, prawo ograniczające pracę dzieci w przemyśle tekstylnym, zakazano używać ich do pracy w nocy i utworzono urząd inspektorów pracy. Pomimo tego jeszcze w 1834 roku w manufakturach, kopalniach i fabrykach brytyjskich pracowało przeszło 56 000 dzieci. Wydłużono czas pracy kobiet do 16 godzin na dobę[5].

Prawo angielskie, pomimo niższych zarobków dla kobiet w stosunku do płacy męża, nie nakładało na mężczyznę obowiązku utrzymywania żony, która nie miała również prawa do spadku. Mężatka pracująca poza domem uważana była za coś anormalnego. Co więcej mąż wybierał miejsce zamieszkania i to on sprawował pełną władzę rodzicielską. Żądając rozwodu, kobieta musiała liczyć się z tym, że dzieci pozostaną przy ojcu, chyba że zadecyduje on inaczej. Ogromnym problemem było uzyskanie przez kobietę rozwodu. Jednak wpierw musiała wykazać, że mąż ją opuścił lub ciężko uszkodził na ciele. Jeśli kobieta otrzymała prawo opieki, sąd zazwyczaj przyznawał jej i dzieciom 10 szylingów tygodniowo, podczas gdy mąż zarabiał od 60 do 80 szylingów[6].

pobrane

Pokrzywdzone, jeśli chodzi o wynagrodzenie, były także kobiety pracujące poza domem. Wykluczono je ze wszystkich wyższych urzędów państwowych, prócz godności królowej. Na średnich i niższych stanowiskach na przełomie XIX i XX wieku było około 50000 kobiet i wszystkie pobierały niższe płace niż mężczyźni na równorzędnych stanowiskach. Board of Education (Ministerstwo Oświaty) płaciło inspektorom szkolnym 800 do 1000 funtów szterlingów, inspektorkom natomiast 300-500.  Rządowi inspektorzy przemysłowi pobierali do 1200 funtów szterlingów rocznie, inspektorki do 550. Pomimo przewagi liczebnej kobiet nad mężczyznami w zawodzie nauczyciela było 250 inspektorów a tylko 20 inspektorek. W urzędach pocztowych płace kształtowały się następująco: sortujący pakunki mężczyźni 20-62 szylingów tygodniowo, kobiety 16-40. Urzędnicy biurowi maksymalnie: mężczyźni 250 funtów szterlingów, kobiety 100 funtów szterlingów rocznie[7].

Walka słowem

Epoka wiktoriańska pomimo widocznej niechęci wobec płci żeńskiej była okresem, w którym kobiety zdały sobie sprawę z własnej wartości, zaczęły domagać się zrównania praw, co uwidoczniło się na masową skalę pod koniec XIX i w pierwszych dekadach XX wieku. Pojedyncze głosy wybijające się ponad mizoginistyczne społeczeństwo rozpoczęły kształtowanie się kobiecej świadomości. W swojej twórczości praw dla kobiet domagały się wpływowe kobiety, takie jak Anna Wheeler, Anne Knight. John Stuart Mill pod wpływem swojej żony Harriet Taylot opublikował „Poddaństwo kobiet” będące swoistym manifestem dla przyszłych wojowniczek o prawa wyborcze[8].

Fawcett na czele kobiet

pobrane (1)

Najbardziej zaangażowaną aktywistką, jeśli chodzi sprawę kobiecą, była Millicent Garrett Fawcett (1847-1929). Od najmłodszych lat przejawiała ogromne zainteresowanie walką o poprawę położenia kobiet. Jej poglądy ukształtowały się pod wpływem wcześniej wspomnianego Johna S. Milla, którego przemówienia wysłuchała w 1865 roku. Fowcett była zwolenniczką manifestowania swoich poglądów metodami konstytucyjnymi, odrzucała wszelkie przejawy przemocy wobec swoich adwersarzy. Krytykowała rząd podczas organizowanych przez siebie wiecach, opracowywała petycje kierowane do rządu, pisała eseje i artykuły o charakterze emancypacyjnym. Należy podkreślić, iż sam udział Fowcett w spotkaniach publicznych budził skrajne emocje, uznawano tego rodzaju zachowanie za nieprzyzwoite[9].

W 1867 roku Millicent wyszła za mąż za liberała Henry’ego Fawceta. Dzięki poglądom męża realizowała się nie tylko jako gospodyni domowa, mogła także rozwijać swoją karierę pisarską[10]. Weszła na arenę polityczną jako sekretarka i przewodniczka swego męża; przewodniczka w dosłownym tego słowa znaczeniu, gdyż Fawcet (dyrektor Poczty Krajowej) był niewidomy. Jej rodzina słynęła z udziału w kampaniach o emancypację kobiet. Jedna ze starszych sióstr, Elżbieta Garrett Anderson, była pierwszą kobietą doktorem medycyny, a razem z Emilią Davies złożyła w parlamencie pierwszą petycję o prawa wyborcze dla kobiet. Córka Millicent, Philippa, była w roku 1889 pierwszą studentką, która uzyskała najwyższe miejsce w egzaminach końcowych z matematyki. Nie otrzymała tytułu naukowego, gdyż kobiety, choć mogły podchodzić do egzaminów nie otrzymywały jeszcze na Uniwersytecie Cambridge tytułów naukowych[11]. Niespodziewanie w 1884 roku Harry Fawcet zmarł – był to szok dla 38-letniej Millicent. Po śmierci męża poświęciła więcej czasu na działalność polityczną, zaangażowała się w działalność organizacji o nazwie Personal Rights Association. Była to organizacja chroniąca zagrożone kobiety[12].

W 1897 roku powstała w Londynie National Union of Women’s Suffrage Societies (Unia na  Rzecz Praw Wyborczych dla Kobiet), zrzeszająca osiemnaście prowincjonalnych grup. Głównym celem tego nowego stowarzyszenia było zwrócenie większej uwagi opinii publicznej na sprawę kobiecą. Federacja drukowała i rozprowadzała broszury i ulotki, organizowała wiece i demonstracje. Przewodniczą Federacji została pięćdziesięcioletnia Millicent Fawcet. W skład Komitetu egzekucyjnego Federacji weszły kobiety uznawane za czołowe działaczki na rzecz przyznania praw kobietom. Były to: Cobbet Ashby, z wykształceniem uniwersyteckim, lecz bez tytułu naukowego, znana działaczka Związku Kobiet Liberalnych, Margaret Ashton, wybitny pedagog, Margaret Heitland, publicystka oraz Maude Royden. Działaczki Federacji spotykały się na zebraniach w salonie Millicent Fowcett w Londynie, przez prasę zaczęły być nazywane sufrażystkami[13].

Millicent Fowcett zdecydowała, że organizacja oprócz walki o prawa wyborcze dla kobiet powinna sprzeciwić się handlowi niewolników. Utworzyły także fundusz wspierający kobiety i dzieci podczas wojny burskiej w Południowej Afryce[14]. W tym samym czasie Fawcet poznała aktywistkę Celinę Cooper popieraną przez Partię Pracy działającą na rzecz poprawy jakości życia kobiet pracujących w fabrykach, manufakturach czy kopalniach. Akcję mającą na celu uświadomienie robotnicom konieczność walki o polepszenie warunków pracy rozpoczęła po śmierci swojego 4-letniego syna, który zmarł najprawdopodobniej w wyniku tragicznych warunków bytowych. Brała udział w zbieraniu podpisów pod petycją skierowaną do parlamentu brytyjskiego w 1900 roku, zebrała 800 podpisów z 29359[15].

National Union of Women’s Suffrage Societies było zaciekle zwalczane przez władze, ośmieszane przez prasę, piętnowane przez opinię publiczną. Przeciw nadaniu kobietom praw wyborczych występowały bardzo ostro Kościół i parlament brytyjski, wielu mężczyzn, a także kobiety, widząc w sufrażystkach zagrożenie dla publicznego ładu i tradycyjnych wartości. W 1889 roku sto wpływowych osobistości, mężczyzn i kobiety, podpisało Appeal Against Female Suffrage. Premier William Gladstone twierdził, że mieszanie się kobiet do polityki niszczy ich delikatność, czystość, subtelność, a więc cechy stanowiące podstawę kobiecej natury. Maskulinizacja kobiet i zachwianie społecznych norm miały być następstwem spełnienia postulatów sufrażystek, w których widziano godne drwiny stare panny i groźne fanatyczki zarazem[16].

Pankhurst wychodzą do walki

Emelina Pankhurst
Emelina Pankhurst

National Union of Women’s Suffrage Societies głosiła, że jej celem było „uzyskanie praw wyborczych dla kobiet na tych samych zasadach, na jakich są one lub będą w przyszłości przyznawane mężczyznom”. W orbitę wpływów Krajowej Federacji weszła również jako przedstawicielka Stowarzyszenia Sufrażystek w Menchesterze Emelina Pankhurst, kobieta która za kilka lat będzie odpowiedzialna za największe rozruchy z udziałem kobiet w dotychczasowej historii Anglii[17].

Emmelina Pankhurst z domu Gauden pochodziła z inteligenckiej rodziny mieszczańskiej. Urodziła się w 1858 roku. Już jako bardzo młoda dziewczyna chodziła z matką na zgromadzenia kobiece. Studiowała w Paryżu, gdzie zetknęła się z ustrojem republikańskim. W wieku 21 lat poślubiła doktora prawa Ryszarda Marsdena Pankhursta. Był on wieloletnim działaczem na rzecz przyznania kobietom praw wyborczych. W 1868 roku bronił kobiet, które usiłowały głosować na podstawie wydanego rozporządzenia. W roku 1870 pracował nad pierwszym projektem przyznania praw wyborczych kobietom. Śmierć Ryszarda Pankhursta w 1898 roku dała asumpt do czynnego włączenia się w działalność polityczną Christabel i Sylvii Pankhurst, córek Emmeline[18].

Pankhurstowie byli członkami Independent Labour Party, toteż Christabel Pankhurst pracowała nad uzyskaniem praw politycznych wspólnie z robotnicami przemysłu tkackiego w Manchester. W 1903 roku przy poparciu kobiet pochodzących z klasy robotniczej Emmeline i Christabel zdecydowały się odłączyć od towarzystwa prowadzonego przez Millicent Fawcet, uważając środki Fawcett za nieskuteczne i mało efektywne.  Powstała nowa organizacja kobieca, Woman’s Social and Political Union, której motto brzmiało „czyny nie słowa”. Metody oporu opracowała Teresa Billington Greig. Uważała, że kobiety mają moralny obowiązek łamania prawa, gdyż ustanowiono je bez udziału kobiet, a jednocześnie przeciwko nim. Główną metodą manifestowania poglądów stała się bezpośrednia konfrontacja. Millicent Fawcett nie popierała tego rodzaju metod, ale przyznała jednak, że są one skuteczniejsze[19].

Działaczki WSPU zaczęto nazywać pogardliwie sufrażetkami. Kathe Schirmacher sufrażetki definiuje jako „bojownice, walczące, w przeważającej liczbie kobiety (lecz także i mężczyźni), którzy widząc, że nie osiągają skutku za pomocą spokojnych, legalnych środków, wzywali swoim nieustraszonym żądanie sprawiedliwości, żywioły prawodawcze do walki. (…) Słowo sufrażetka nabiera przez zdrobnienie ostatniej zgłoski, znaczenia kpiąco pogardliwego”[20].

Powstają dwie równolegle działające organizacje, Christabel na jednym z wieców stwierdza, iż „na wojnie potrzebna jest armia i potrzebna jest propaganda. Istnienie jednej wcale nie eliminuje drugiej. My będziemy prowadzić wojnę. Unia – to oddziały bojowe. Federacja (NUWSS – przyp. autora) jako organizacja propagandowa ma również swoją role do odegrania. Ale i my będziemy musiały podjąć propagandę, aby zwerbować armię, gotową do wszystkiego, do poświęceń, nawet do cierpienia jeśli zajdzie potrzeba”[21]. Unia powstała, gdyż Christabel udało się przekonać matkę, że niczego nie zdoła się osiągnąć za pośrednictwem istniejących, praworządnych i konwencjonalnych organizacji. Sprawa kobiet w tym czasie według Christabel potrzebowała nie działalności różnorodnej i rozproszonej, lecz jednolitej i skoncentrowanej na zdobyciu jednego celu[22].

Protesty się nasilają

12 maja 1905 roku wylosowano do dyskusji prywatny wniosek poselski o przyznanie kobietom prawa do głosu. Emeline i Sylvia Pankhurst, Millicent Fawcet, członkinie obydwu czołowych organizacji kobiecych, robotnice fabryk tekstylnych w Lancashire przyprowadzone prze Annę Kenney oraz czterysta delegatek Kobiecego Związku Spółdzielczego zebrało się w siedzibie Izby Gmin. Wniosek dotyczący praw kobiet został przesunięty na ostatnie miejsce. Posłowie, nie chcąc dopuścić do dyskusji o sprawie kobiecej, wygłaszali długie bezsensowne przemówienia. Wniosek działaczek został „wygadany”  z porządku dziennego. Millicent Fawcet wraz z członkiniami swej organizacji opuściła miejsce obrad, Emeline postanawiła po raz pierwszy zamanifestować swoje stanowisko[23].

Siedemdziesięcioletnia Wolstonhole Emy działająca najdłużej na rzecz przyznania kobietom praw starała się wygłosić przemowę, lecz policja zainterweniowała i przepędziła kobiety. Zebrały się na krótki wiec na schodach Opactwa Westminsterskiego, na terenie, który wg tradycji stanowiła nietykalny azyl. Incydent nie został odnotowany prze prasę, ale po raz pierwszy kobiety odpędzono sprzed parlamentu, a nazwiska sufrażetek zostały zanotowane przez policję. Było to niejako preludium do wydarzeń, które miały wstrząsnąć porządkiem społecznym Wielkiej Brytanii[24].

Winston Churchill
Winston Churchill

Partia liberałów, która miała przejąć władzę w państwie, stanowiła nadzieję dla sprawy kobiecej. Emelina postanowiła zdobyć definitywne deklaracje ze strony przywódców Stronnictwa Liberalnego w sprawie poparcia kwestii kobiecej. Zamierzała również wykorzystać przedwyborcze zebrania jako trybunę dla sprawy kobiecej. Kandydatami liberałów byli Winston Churchill oraz sir Edward Grey, obydwoje dotąd uważani byli za zwolenników przyznania kobietom praw[25]. Na mityng liberałów w Manchaster zostały oddelegowane Christobel Pankhurst oraz młoda robotnica Annie Kenney. Nie odnajdując w żadnym z przemówień punktu na temat sprawy kobiecej, postanowiły zabrać głos. W odpowiedzi na pytanie Annie Kenney czy partia da kobitom prawo głosu doszło do przepychanek, aresztowania oraz uwięzienia obu kobiet. Zajście zwróciło uwagę opinii publicznej na problem i sposób jego „rozwiązania”[26].

Jak przewidywano wybory wygrali liberałowi, wcześniejsze obietnice względem kobiet zostały zarzucone. Nowy premier Herbert Asquit uważał, że kobiety mają pośrednią reprezentację w postaci mężczyzn, dlatego też nie muszą brać bezpośredniego udziału w wyborach. W odpowiedzi Millicent i jej sufrażystki, choć hołdowały legalnym metodom pragnęły też wielkiej akcji, dlatego też zorganizowały ogromną manifestację pokojową ruchu kobiet. 7 lutego 1907 roku pięć tysięcy kobiet na znak protestu przemierzyło Londyn. W akcji brały udział kobiety w różnym wieku oraz z różnych warstw społecznych. Dziennikarz z The Guardian na zajątrz pisał, iż kobiety biorące udział w tym marszu nie zrobiły tego dla przyjemności; trzeba nie lada odwagi, aby wyjść z buduaru i poprzeć sprawę, którą potępia większość społeczeństwa[27].

W 1908 roku miała miejsce kolejna ogromna demonstracja, tym razem jej organizatorkami były działaczki z WSPU. Wzięło w niej udział około pięćdziesiąt tysięcy kobiet, a liczba wszystkich protestujących sięgała blisko dwustu tysięcy osób. Uczestniczki manifestacji przyszły w charakterystycznych białych sukniach. Podczas demonstracji z ust Emeline Pankhurst padły znamienne słowa: „Póki kobiety godzą się by rządzono nimi niesprawiedliwie tak pozostanie, ale kobiety mówią teraz wprost: cofamy zgodę nie pozwolimy się tak traktować”[28]. W tym samym roku w Londynie na Dawning Street miała miejsce ogromna demonstracja sufrażetek. Demonstrujące przykuły się do żelaznego ogrodzenia przed siedzibą premiera Sir Henry’ego Campbella-Bannermana, co utrudniało ich aresztowanie. Jedna z kobiet wdarła się do domu premiera. Demonstracja skończyła się uwięzieniem kobiet, ale trwała na tyle długo, aby zwrócić uwagę opinii publicznej[29].

Kulminacją walk był tak zwany „Czarny Piątek”. 10 listopada Women’s Social and Political Union (WSPU), główna bojowa organizacja kobieca, powołała do życia tzw. „Kobiecy Parlament”, aby zakwestionować legalność brytyjskiego parlamentu, który wykluczył kobiety. Niedawno odkryły również, że premier Asquith, który jak już wcześniej wspomniano, był wrogo nastawiony wobec nadania kobietom praw wyborczych, ogłosił, że więcej nie będą poddawane pod dyskusje ustawy nadające kobietom prawa wyborcze. W odpowiedzi „Parlament Kobiecy” wysłał 300 kobiet pod Izbę Gmin, gdzie „powitał” je kordon uzbrojonych policjantów. Przez sześć godzin brytyjska policja w brutalny sposób, polewając wodą, bijąc, usiłowała rozpędzić sufrażystki. Kobiety włóczono po ziemi za włosy, tratowano pod końskimi kopytami, wiele zostało ciężko rannych, dwie zmarły w wyniku odniesionych obrażeń, w tym młodsza siostra Emeline Pankhurst – Mary Clark, sto pięćdziesiąt aresztowano. Rozpowszechniono także raporty policji, z których wynikało, że podczas rozpędzania demonstracji kobiety były molestowane seksualnie[30].

W odpowiedzi na przemoc ze strony policji działaczki zorganizowały akcję wybijania szyb w Londynie. Sufrażetki poprzez tę akcję chciały wykazać, że polityków bardziej martwią stłuczone szyby niż życie kobiet. Ów „akt terroryzmu” miał być także odpowiedzią na przymusowe karmienie kobiet w więzieniach, gdyż za jedną z metod oporu przyjęto strajk głodowy[31]. Tego rodzaju strajki miały miejsce w więzieniach już od 1909 roku; odbywając karę, kobiety odmawiały przyjmowania posiłków. Wydano rozporządzenie, aby karmić kobiety siłą, wlewając im do gardła za pomocą rurek pokarm (mieszanka mąki i mleka). Postępowanie rządu spotkało się z dezaprobatą brytyjskich lekarzy[32].

W marcu 1912 roku policja wkroczyła do głównej siedziby sufrażystek. Emeline Pankhurst została aresztowana oraz oskarżona o terroryzm, natomiast jej córka Christabel uciekła do Paryża, skąd kierowała działaniami organizacji. W 1913 roku wprowadzono tzw. ustawę „kot i mysz”. Kobiety wycieńczone strajkami głodowymi były wypuszczane przedwcześnie do domów w celu odzyskania sił, po czym ponownie zamykane w więzieniach[33]. 4 czerwca 1913 roku doszło do wydarzenia, które wstrząsnęło całą Wielką Brytanią. Emily Davison na znak protestu podczas derby w Epsom wybiegła na tor wyścigowy. Została stratowana przez konia należącego do króla Jerzego V, zmarła na skutek odniesionych ran kilka dni później[34]. Przez sufrażystki i sufrażetki została uznana za męczennicę.

I wojna światowa

Nowa sytuacja polityczna powstała w wyniku I wojny światowej podzieliła ruch kobiecy. WSPU kierowana przez Emmelinę Pankhurst i jej córkę Christabel popierała wojnę, a obie panie prowadziły kampanię zachęcającą młodych mężczyzn, by zaciągali się do wojska. 10 sierpnia 1914 roku rząd wypuścił z więzień sufrażystki. Siostra Christabel – Sylwia Pankhurst była wojnie i współpracy z rządem przeciwna. Także Womans Freedom League prowadzone przez Charlottę Despart kontynuowało kampanię w imię praw politycznych, jednocześnie występując zdecydowanie przeciw wojnie[35].

Na początku wojny znaczna część kobiet straciła pracę, zlikwidowano wiele stanowisk Lub wręcz zaprzestano produkcji artykułów luksusowych. Gdy na początku 1915 roku zaczął się nabór do „armii Kitchenera”, pracodawczy dawali w pierwszym rzędzie pracę bezdomnym i młodzieży męskiej. Z czasem zaczęto przyjmować kobiety, ale tylko w fabrykach, gdzie już przed wojną dawano pracę kobietom, np. produkując amunicję. Duże potrzeby armii i odpływ męskiej siły roboczej stworzył sytuacje sprzyjającą zatrudnieniu kobiet. W lipcu 1915 roku wzdłuż Whitehall przemaszerowała demonstracja 30000 kobiet, na czele której szły sufrażystki z Christabel Pankhurst i niosły transparent z napisem „Żądamy prawa do służby” (krajowi). Już wkrótce otrzymały zgodę: 20000 kobiet podjęło pracę w administracji państwowej, 500000 w prywatnych biurach. W przemyśle metalurgicznym i chemicznym na początku wojny pracowało 200000 kobiet, po koniec milion. W 1918 roku 80000 kobiet pracowało w jednostkach Ochotniczego Pogotowia tuż za linią frontu. Uważano  jednak nadal, że kobieta powinna zarabiać mniej nić mężczyzna, argumentowano to tym, że kobiety z pewnością swoje obowiązki wykonuje gorzej[36].

Działalność kobiet przed i podczas wojny zmusiły parlamentarzystów brytyjskich do nadania im praw wyborczych. Pod koniec kwietnia 1916 roku kwestia praw wyborczych zostaje powierzona specjalnie do tego celu powołanej komisji. Orzekła ona, że prawo głosu będzie przysługiwało wszystkim mężczyznom oraz kobietom, które spełnią określone warunki. W 1918 roku parlament przegłosowuje ustawę o reprezentacji obywatelskiej dające prawo wyborcze wszystkim mężczyznom powyżej 21 roku życia oraz kobietom powyżej 30 roku życia spełniających kryteria, bądź zamężnych z mężczyzną będącym na lokalnej liście wyborczej. Dzięki temu liczba glosujących kobiet wzrosła o 6 mln[37]. Nie była to wciąż opcja w pełni zadowalająca. Na szczęście dalsze walki przyniosły kolejne rezultaty. Ostatecznie Angielki uzyskały prawa wyborcze zrównane z męskimi w roku 1928.

Kobiety końca XIX i początku XX wieku były świadome swojej wartości, chciały wyzwolić się od konwenansów krępujących ich pozycję społeczną. Sufrażystki i sufrażetki poprzez zwrócenie uwagi opinii publicznej na sytuację kobiety, zdecydowanie przyspieszyły proces przyznawania kobietom praw wyborczych. Należy zauważyć, że niektóre kraje takie jak Francja, czy choćby Szwajcaria pełne prawa wyborcze przyznały kobietom dopiero po II wojnie światowej. Należy także pamiętać o wpływie I wojny światowej na pozycję kobiety nie tylko w Wielkiej Brytanii, ale także całej Europie. Zajmują one miejsca pracy mężczyzn walczących na froncie, uzyskują dostęp do stanowisk administracji państwowej. Idealnym podsumowaniem mogą być słowa co prawda nie sufrażystki, lecz polskiej bojowniczki o prawa kobiet oddające nastroje wśród kobiet. Ludwika Jahołowska – Koszutska na Zjeździe Kobiet w 1917 roku powiedziała: „Jeśli po skończonej wojnie odważono by się powiedzieć kobiecie – że murzyn, który spełnił swą pracę może odejść, – to ona tego rozkazu nie wykona. Głęboko bowiem zapadła w jej psychikę świadomość, że stała się ona czymś bardzo cennym i wielkim w posłuszeństwie. Poczuła się raz na zawsze dzielną podporą swego narodu i żaden nakaz żadna wola nie zatrze w jej duszy tej potężnej świadomości”[38].

 

STRESZCZENIE

sufrażystki - streszczenie

 

[1] M. Bogucka, Gorsza płeć. Kobieta w dziejach Europy od antyku po wiek XXI, Warszawa 2005, s. 249; A. S. Bidwell, Dzieje Wielkiej Brytanii w XX wieku. Od światowego imperium do „małego państwa” na obrzeżach Europy, Warszawa 2008, s. 25.

[2] K. Schirmacher, Sufrażetki, Lwów 1912, s. 3.

[3] Tamże, s. 18.

[4] M. Żywczyński, Historia powszechna 1789-1870, Warszawa 2008, s.  291-292.

[5] Tamże, s. 292.

[6] K. Schirmacher, dz. cyt., s. 20.

[7] Tamże, s. 21.

[8]  M. Walters, Feminism. A Very Short Introduction, Oxford 2005. s. 68-70.

[9] P. P. Duarte, Millicent Garrett Fawcett: Writing in the Defence of Women’s Emancipation, Revista Anglo-Saxonica, nr 26, s. 248-250.

[10] Strona WWW [http://www.biographyonline.net/politicians/uk/millicent-fawcett.html, dostęp z dn. 12.06.2014].

[11] A. Bidwell, Bunt długich spódnic, Katowice 1988, s. 50.

[12]Strona WWW [http://www.biographyonline.net/politicians/uk/millicent-fawcett.html, dostęp z dn. 12.06.2014].

[13] A. Bidwell, dz. cyt., s. 50-51.

[14]Strona WWW [http://www.biographyonline.net/politicians/uk/millicent-fawcett.html, dostęp z dn. 12.06.2014].

[15] Na podst.: Sufrażystki. Ani służące ani prostytutki (Votes for women: Wanted/Suffragettes – ni paillassons ni prostituees), reż. Michele Dominici, Francja 2011.

[16] M. Bogucka, dz.cyt., s. 265-266.

[17] A. Bidwell, dz. cyt., s. 51.

[18] K. Schirmacher, dz.cyt., s. 6.

[19] Na podst.: Sufrażystki. Ani służące ani prostytutki (Votes for women: Wanted/Suffragettes – ni paillassons ni prostituees), reż. Michele Dominici, Francja 2011.

[20] K. Schrimacher, dz. cyt., s. 1-2.

[21] G. Bidwell, dz. cyt., s. 55.

[22] Tamże.

[23] Tamże, s. 57.

[24] Tamże.

[25] Tamże, s. 58.

[26] M. Bogucka, dz. cyt., s. 266-267.

[27] Na podst.: Sufrażystki. Ani służące ani prostytutki (Votes for women: Wanted/Suffragettes – ni paillassons ni prostituees), reż. Michele Dominici, Francja 2011.

[28] Tamże.

[29] M. Bogucka, dz. cyt., s. 267.

[30] Strona WWW [http://www.counterfire.org/index.php/articles/75-our-history/7697-the-suffragettes-black-friday-and-the-two-types-of-window-smashing, dostęp z dn. 20.06.2014r.].

[31] Tamże.

[32] Na podst.: Sufrażystki. Ani służące ani prostytutki (Votes for women: Wanted/Suffragettes – ni paillassons ni prostituees), reż. Michele Dominici, Francja 2011.

[33]Pankhurst Sylvia, „The Women’s Dreadnought” Editorial (8 March 1941), [w:] Women’s Source Library, volume 8: Sufrage and the Pankhurst, oprac. Jane Marcus,  s. 312

[34] Tamże, s. 245.

[35] A.S. Bidwell, dz. cyt., s. 73.

[36] Tamże.

[37] Na podst.: Sufrażystki. Ani służące ani prostytutki (Votes for women: Wanted/Suffragettes – ni paillassons ni prostituees), reż. Michele Dominici, Francja 2011.

[38] L. Jahołowska-Koszutska, Wpływ wojny na sprawę kobiecą, [w:] Pamiętnik Zjazdu Kobiet Polskich w Warszawie w roku 1917, red. J. Budzińska-Tylicka, Warszawa 1918, s. 31.