Skip to content

Za zimno, za ciepło, za drogo…, czyli słów kilka o Polakach w oczach cudzoziemców

Zastanawialiście się, jak widzą nas obcokrajowcy? Co sądzą o naszych zachowaniach, a co rzuca im się w oczy w chwilę po przekroczeniu granicy naszego kraju? Czy może sami nie zauważacie naszych codziennych narodowych przyzwyczajeń?

 

Polskie narzekanie

Niestety sami niezwykle rzadko zauważamy, że w każdej rozmowie na coś musimy narzekać. To pogoda jest zła, gdyż latem słońce świeci za mocno i temperatura jest nie do wytrzymania, zimą zaś śniegu napadało za dużo i szkoda, że nie jest cieplej. Skąd wzięło się u Polaków to sławne narzekanie, określane przez naukowców „kulturą narzekania”? Dowodzi się, iż narzekanie ma swój początek w silnym niezadowoleniu chłopów ze swej doli. Na rozwój tej „stricte” polskiej przywary silnie wpłynęły również klęski poniesione na przestrzeni lat, a powtarzane z pokolenia na pokolenie. Konsekwencją tych wydarzeń jest niechęć do mówienia o swoim szczęściu, a przemilczanie tego, co nam się udało. Zawsze znajdziemy powód do narzekania. Jeśli kupimy nowy samochód, to będziemy narzekać, że często trzeba go czyścić. Kupując zaś bilety na koncert, cieszymy się na myśl o nim, szkoda tylko, że wiązać się to będzie ze staniem w ścisku. Naukowcy określają to mianem „autoprezentacyjnej funkcji narzekania”.

1314049122_by_Jurgen20_600

Zachowanie wobec kobiet

W Polsce wśród mężczyzn nadal zauważa się dość często kurtuazyjne traktowanie kobiet. Widzimy, jak kobiecie otwiera się drzwi, puszcza przodem, pomaga zdjąć czy ubrać płaszcz. Wstaje się, gdy i ona wstaje bądź też stoi. Takie zachowanie wobec płci przeciwnej wyróżnia naszych panów na tle obcokrajowców. Za granicą za staromodne uznaje się całowanie w dłoń, pomoc w zdjęciu lub założeniu okrycia wierzchniego. W Stanach Zjednoczonych taka próba mogłaby zakończyć się nawet procesem w sądzie. Wśród Polaków panuje przekonanie, że jest to oznaka szacunku wobec kobiety oraz wizytówka mężczyzny dobrze wychowanego. Panie odwiedzające nasz kraj często mówią, że czują się tu jak królowe, gdyż każdy jej pomaga, ustępuje czy wyręcza w wielu codziennych czynnościach. Takie zachowanie Polaków jest oczywiście uwarunkowane historycznymi relacjami szlachecko-rycerskimi, gdzie o względy kobiety się starano, gdzie płeć przeciwną adorowano.

8044

Sytuacja osób starszych

Dlaczego w Polsce za wszelką cenę unikamy oddawania naszych bliskich do domów starców? Osoby w podeszłym wieku, nasi dziadkowie, rodzice, często mieszkają u swoich rodzin, zdane są na ich opiekę i troskę. W Polsce umieszczenie członka rodziny w domu opieki traktowane jest jako ostateczność, co nie może dziwić w porównaniu do okazywanego braku zaufania do tych instytucji. Takim zachowaniem pokazujemy wielkie przywiązanie do roli rodziny w naszym życiu. Rodzice czy dziadkowie opiekowali się nami do czasu usamodzielnienia się, a później my czujemy się zobowiązani do odwzajemnienia się za okazane wsparcie. Pokazujemy przez to ogromne więzy z tradycją i szacunek okazywany bliskim. W zachodnich społeczeństwach panuje odmienna wizja roli rodziny, co widać na przykładzie krajów skandynawskich czy Włoch. W Norwegii naturalnym jest oddawanie starszych pod opiekę socjalną, we Włoszech dziećmi i starszymi zajmują się opiekunki, podczas gdy rodzice poświęcają czas na pracę zawodową. Rola rodziny w tych krajach schodzi na dalszy tor, nie dziwi zatem fakt, iż z pokolenia na pokolenie schemat się powtarza, a widok osób starszych, którym pomagają członkowie rodziny, jest dla obcokrajowców obcym widokiem.

1379350787rodzina16092013-

……………………………………………………

Wszystkim, którzy chcieliby uświadomić sobie polską codzienność, wniknąć w to, co przenika nasz każdy dzień, a czasem zdać sobie sprawę z niezwykle ciekawej tradycji w jakiej żyjemy polecam przeczytać książkę  „Polska dla średnio zaawansowanych. Współczesna polskość codzienna”.